Historia zapisała nową kartę. O 19:10 polski 302. Dywizjon RAF, świeżo uznany za operacyjny, wykonał swój pierwszy lot bojowy. Zielona Sekcja Eskadry „B” dopadła niemieckiego Ju 88 między Hull a Spurn Point – bombowiec spadł do morza, a cała załoga trafiła do niewoli. Chwilę później Hurricane’y z 257. Dywizjonu zestrzeliły Dorniera Do 17.
Na zachodnich wybrzeżach, u Anglesey, niemiecki Ju 88 podjął próbę ataku torpedowego – nieskuteczną. Noc przyniosła już tylko rozproszone naloty. Najpoważniejszy atak miał miejsce na lotnisku w Driffield, gdzie bomby uszkodziły dwa Whitleye.
Tego samego dnia w Londynie Winston Churchill wypowiedział słowa, które przeszły do legendy:
„Nigdy w historii ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym.”
Dla pilotów RAF było to potwierdzenie, że każdy ich start miał znaczenie – a dla Polaków słodko-gorzka duma z pierwszego, ale nie ostatniego zwycięstwa.
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.