II./StG 1 wystartował w eskorcie około pięćdziesięciu Bf 109, wspieranych przez Bf 110 oraz Bf 109 z JG 51. Brytyjski radar wykrył zbliżającą się formację i RAF zdążył zareagować.
Hurricane’y z 32. i 615. Dywizjonu oraz Spitfire’y z 5. i 610. Dywizjonu zaatakowały z przewagi wysokości.
W walce zestrzelono dwa Ju 87 i uszkodzono cztery kolejne; zginęli Leutnant Roden i jego strzelec. Zestrzelono też niemiecki samolot rozpoznawczy Do 17.
Bf 110 nie wzięły udziału w starciu, lecz Bf 109 natychmiast odpowiedziały – rozpoczęła się trzydziestominutowa walka powietrzna. Spitfire’y z 615. Dywizjonu strąciły trzy Bf 109, a dwa następne padły ofiarą 32. i 65. Dywizjonu. RAF stracił dwa myśliwce i dwóch pilotów; jeden Spitfire został całkowicie zniszczony, pilot ciężko ranny.
Najpoważniejszą stratą Niemców była śmierć Hauptmanna Riegla, dowódcy I./JG 27. Legendarny James „Ginger” Lacey zestrzelił dwa Bf 109.
Podczas gdy myśliwce walczyły w powietrzu, Ju 87 zaatakowały konwój: zatopiono statek Pulborough, a niszczyciel HMS Brazen został ciężko trafiony i złamał się na pół.
Wydarzenia z 19/20 lipca pokazują, jak szybko zmienia się sytuacja nad Kanałem – od nocnych strat, przez poranne nieporozumienia, po groźny wieczorny atak. To dzień, który przypomniał obu stronom, że nadchodzą jeszcze cięższe starcia.