Południowe wybrzeże Anglii znów stało się areną powietrznej bitwy
W samo południe około 100 Dornierów Do-17 z KG 2, eskortowanych przez Bf 109, przecięło linię brzegową w rejonie wyspy Sheppey. Celem był Kent i ujście Tamizy. W górę wzbiły się Spitfire’y z 266. Dywizjonu oraz Hurricane’y z 56. i 151. Dywizjonu RAF.
Nad Tamizą rozgorzały zacięte walki. Porucznik Henry Ferris staranował Dorniera i zginął, podobnie jak dowódca dywizjonu Rodney Wilkinson, który wcześniej zestrzelił niemieckiego myśliwca. Kapitan Luftwaffe Walter Oesau dopisał do swojego konta dwa kolejne zestrzelenia.
Bomby spadły na RAF West Malling, ale większość z nich trafiła w pola. Tymczasem w Brize Norton Niemcy dokonali jednego z najbardziej dotkliwych ataków tego dnia – niszcząc 46 samolotów szkoleniowych na ziemi.
To był dopiero początek…
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.