Patrimonium et oeconomia

Patrimonium et oeconomia

11.09 – 12.10.2014r.

Ekspozycja czasowa przedstawiająca kolekcje akcji i papierów wartościowych z XIX i XX wieku ze zbiorów Pana Krzysztofa Stachowicza. W jej skład wchodzą akcje przedsiębiorstw i zakładów z terenu Polski: Zagłębia i Śląska, jak również świata.

 

W dniu 11 września w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej została otwarta wystawa pt. „Patrimonium et oeconomia”pierwsza tak obszerna w naszej instytucji ekspozycja, która prezentuje akcje i papiery wartościowe dawnych przedsiębiorstw, działających w XIX i XX wieku na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim.

Mając na uwadze bogate dziedzictwo przemysłowe województwa śląskiego, chcieliśmy przybliżyć zwiedzającym dawne druki akcji, ponieważ są one świadectwem historii rozwoju gospodarczego, ale także przykładem sztuki drukarskiej i wrażliwości artystycznej ówczesnych ludzi.

Kolekcje zaprezentowanych papierów wartościowych w dużej części są związane z przebiegającymi przez teren dzisiejszej Dąbrowy Górniczej dwoma najistotniejszymi liniami kolejowymi Królestwa Polskiego: najstarszą na ziemiach polskich tzw. Warszawsko–Wiedeńską, prowadzącą z Warszawy na południe, m.in. do dzisiejszego Sosnowca, która biegła tuż obok Huty Bankowej, oraz koleją Iwangorod (Dęblin)-Dąbrowa, łączącą istotne z punktu widzenia militarnego i gospodarczego miasta, w tym także Dąbrowę Górniczą. Emisja pierwszych obligacji wiązała się właśnie z decyzją o budowie linii i pozwoliła finansować to przedsięwzięcie.

 Wśród zgromadzonych eksponatów znalazła się unikatowa akcja francuskiego Towarzystwa, które na początku II Rzeczypospolitej było właścicielem Huty Bankowej – jednej z najstarszych, bo założonej w 1833 roku, a działającej do dziś, piękna dekoracyjna akcja Kopalni Paryż z 1909 r., a także wiele innych, związanych z historią przedsiębiorstw i spółek naszego regionu.

Wystawę będzie można oglądać do 12 października 2014 roku, a najciekawszym prezentowanym eksponatom przyjrzeć się dodatkowo w obszernym katalogu.

Serdecznie zapraszamy!

plakat_krzywe_logo

O kolekcji sam Autor:

Początek zbieractwa

Na początku chcę zaprosić Państwa na strych domu moich dziadków, gdzie uwielbiałem zakradać się jako dziecko. Było tam mnóstwo rodzinnych pamiątek, wśród wielu cennych przedmiotów, takich jak stare fotografie, książki, akty notarialne z carskim dwugłowym orłem, stare banknoty, była obligacja kolei warszawsko-wiedeńskich. Ta właśnie akcja z 1890 roku na 125 rubli była czymś zupełnie innym od pozostałych pamiątek, sprawiała wrażenie magicznej.

I tak narodziła się we mnie chęć posiadania własnych zbiorów. Wraz z kolegami zaczęliśmy zbierać praktycznie wszystko: znaczki, monety, żołnierzyki, prospekty, a nawet kolorowe puszki. Wynikało to z czasów, w którym przyszło nam dorastać, moje pierwsze kolekcje posiadały wartość jedynie sentymentalną. Nie mniej jednak niewinne zbieractwo z dzieciństwa przerodziło się w prawdziwą pasję w życiu dorosłym.

Stałem się amatorem zbieractwa, skrypofilem, co oznacza (z ang. scripophily) kolekcjonowanie historycznych papierów wartościowych. Zacząłem odwiedzać targi staroci, antykwariaty, później z pomocą przyszedł internet, w którym odnajdywałem coraz więcej ciekawych ofert. Moja skromna kolekcja systematycznie wzrastała. Dużym wsparciem w odnajdywaniu kolejnych walorów okazał się mój wieloletni przyjaciel, obecnie absolwent historii z paryskiej Sorbony, dr Kamil Świderski, antykwariusz specjalizujący się właśnie w kolekcjonerskich papierach wartościowych. I tak oto mały zbiór nabierał coraz bardziej profesjonalnego charakteru, a kolejne peregrynacje zmierzały
w kierunkach związanych z moją przestrzenią zawodową.

Przestrzeń zawodowa – historia przemysłu stalowego

Wart przypomnienia jest okres, w którym restrukturyzowałem zakład Walcownia Rur Andrzej w Zawadzkim na Opolszczyźnie. Jest to jedna z najstarszych hut żelaza, założona w 1836 r. przez hrabiego Andrzeja Marię Renalda, a jej pierwszym generalnym pełnomocnikiem był Franciszek von Zawadzky – później od jego nazwiska huta przyjęła nazwę Zawadzky-Werk. Zakład ten przez wiele zajmował się dostawami na rzecz kolejnictwa, produkował wagony i rozjazdy kolejowe. W okresie 1939 r. do 1944 r. huta była przestawiona na produkcję dla wojska. W 1966 r. rozpoczęto produkcję rur. Do dzisiaj trwają moje poszukiwania akcji tego zakładu. Natomiast kolekcjonerski sukces odniosłem w okresie zarządzania równie historycznym zakładem, czyli Hutą Bankową w Dąbrowie Górniczej.

W 2011 roku rozpocząłem poszukiwania akcji Huty Bankowej, którą odnalazłem we Francji. Była to unikatowa akcja francuskiego Towarzystwa, które na początku II Rzeczypospolitej było właścicielem Huty Bankowej (nr kat. 37). Ta jedna z najstarszych, działających do dziś hut na ziemiach polskich została założona w 1833 r. Wówczas podjęto decyzję o budowie zakładu, a inwestorem był Bank Polski w Warszawie. Początek prac nastąpił w roku następnym, zaś budowę zakończono w 1840 r. Huta Bankowa jeszcze w XIX w. przeszła w ręce kapitału francuskiego. Zakład przetrwał burzliwe dzieje naszej najnowszej historii i co istotne funkcjonuje do dziś, będąc ważnym pracodawcą na terenie Dąbrowy Górniczej.

Kierunek na kolej

Obecnie Huta Bankowa jest wiodącym na polskim rynku producentem obręczy kolejowych. Stąd też naturalnym kierunkiem rozszerzenia mojej kolekcji papierów wartościowych była branża kolejowa. Co do kierunku eksploracji tej przestrzeni utwierdziło mnie również to, że przez teren dzisiejszej Dąbrowy Górniczej przebiegały dwie najistotniejsze linie kolejowe Królestwa Polskiego. Przede wszystkim była to najstarsza kolej na ziemiach polskich tzw. Warszawsko–Wiedeńska (nr kat. 49–63). Otwarta odcinkami od 1845 r. prowadziła z Warszawy na południe, przez Skierniewice, Częstochowę, Strzemieszyce, do miejscowości Granica (dziś Sosnowiec Maczki) i dalej przez teren ówczesnych Austro-Węgier do Wiednia. Wybudowano również odnogę do dzisiejszego Sosnowca, która biegnie tuż obok Huty Bankowej.

Drugą linią kolejową zlokalizowaną na terenie Dąbrowy Górniczej była kolej Iwangorod (Dęblin)-Dąbrowa (nr kat. 46–48). Była to najdłuższa linia kolejowa w Królestwie Polskim. Łączyła istotne z punktu widzenia militarnego i gospodarczego miasta: Dęblin, Radom, Kielce, Olkusz, Sławków i właśnie Dąbrowę Górniczą. Decyzja o budowie została podjęta w 1881 r., wtedy to nastąpiła emisja pierwszych obligacji, które pozwoliły finansować przedsięwzięcie. Natomiast cały odcinek linii uruchomiono w 1885 r. Dzięki tej kolei Zagłębie Dąbrowskie otrzymało znaczny impuls do rozwoju, zaś Zagłębie Staropolskie zostało wręcz uratowane od zupełnej recesji i zapomnienia.

Kopanie węgla, huty i inne zakłady

Kolekcję rozszerzałem o kolejne przedsiębiorstwa i spółki związane z naszym regionem. Wśród nich znajduje się m.in. piękna dekoracyjna akcja Kopalni Paryż z 1909 r. (nr kat. 66). Spółka zarządzająca kopalnią powstała w 1878 r., choć poszczególne szyby górnicze wchodzące w skład kopalni były wcześniejsze. Inwestorzy francuscy wydrążyli nowe dwa szyby, wśród nich jeden ochrzczono na cześć stolicy Francji „Paryżem” i od tego wzięła nazwę cała kopalnia. W okresie komunistycznym, jak inne zakłady Zagłębia nosiła nazwę związaną z panującym reżimem, w tym przypadku na cześć jednego z notabli – „Generał Zawadzki”. Na pięknej akcji z 1909 roku, przedstawiającej widok kopalni oraz górnika i kobietę pracującą przy transporcie węgla, widnieje napis: „Pax et labor” – „Pokój i praca”.

Udało mi się zgromadzić także wiele dokumentów z sąsiadujących z Dąbrową Górniczą miast: Sosnowca, Będzina, Czeladzi, a także z nieco oddalonego Jaworzna oraz Zawiercia. Wśród nich znalazły się przedsiębiorstwa górnicze (nr kat. 41, 64, 67, 69, 99, 100, 107), hutnicze (nr kat. 30, 108), elektryczne (nr kat. 24, 124), włókiennicze (nr kat. 103, 104, 142, 143) i browarnicze (nr kat. 14). Nie omieszkałem również poszukiwać papierów wartościowych z całego województwa śląskiego.
W mojej kolekcji znajdują się oczywiście dokumenty z Katowic, jako stolicy regionu (nr kat. 17, 68, 116, 117), ale także Chorzowa (nr kat. 38,39), Bielska Białej (nr kat. 32, 113, 114) czy Czechowic-Dziedzic (nr kat. 22, 130, 131).

Spirytus, cukier i czekolada

Ważną częścią kolekcji stały się także dokumenty z innych regionów Polski. Upodobałem sobie szczególnie szeroko rozumiany przemysł spożywczy. Te akcje to przede wszystkim papiery słynnych fabryk czekolady (nr kat. 26–28), gorzelni i zakładów spirytusowych (nr kat. 72, 73, 94, 95), a także cukrowni (nr kat. 18–21), z których duża część została niestety usunięta z polskiej mapy gospodarczej w ostatnim dziesięcioleciu.

Motoryzacja

Jak każdy mężczyzna, od dzieciństwa mam słabość do pojazdów na czterech kołach. Dlatego w mojej kolekcji nie mogło zabraknąć kultowych koncernów samochodowych: Jaguar, Porsche, Mercedes-Benz. Natomiast w prezentowanym katalogu znajdą Państwo walory takich gigantów jak: Audi (nr kat. 1), BMW (nr kat. 13) czy Skoda (nr kat. 106). W zamyśle organizatorów było udostepnienie do publicznej prezentacji takich papierów wartościowych, które mają być dla Państwa swoistą panoramą, przeglądem akcji i obligacji z różnych dziedzin gospodarczych i obszarów geograficznych.

Po co ta wystawa?

Celem wystawy jest próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego warto poświęcić się skrypofilii – kolekcjonowaniu papierów wartościowych?

Jest kilka prostych odpowiedzi. Jest to fascynująca przygoda z historią, przede wszystkim historią przemysłu, ale także bankowości i finansów. Ponadto dawne akcje i obligacje są nierzadko pięknymi pod względem wizualnym dokumentami, których grafikę projektowały takie sławy jak np. Alfons Mucha, Józef Mehoffer, Zofia Stryjeńska (nr kat. 118), Feliks Wygrzywalski (nr kat. 33). Wielu z Nas ceni sobie wartość estetyczną przedmiotów, które nas otaczają w życiu codziennym, dziś tak często uproszczonych i sprowadzonych niemalże do powierzchni płaskiego ekranu plazmowego telewizora. Papiery wartościowe oprawione w ramy mogą być piękną dekoracją każdej przestrzeni publicznej lub prywatnej, mieszkania, domu, biura, restauracji czy hotelu. Nierzadko piękniejszymi i bardziej intrygującymi niż malarstwo czy fotografia. Jest to również świetny pomysł na nieszablonowy prezent. „Last but not least” kolekcjonowanie papierów wartościowych jest to także świetna inwestycja kapitałowa, obliczona jednak na lata, gdyż rynek antykwaryczny rośnie stabilnie tylko w długim terminie.

Skrypofilia to także coraz modniejsze hobby w Polsce. Kolekcjonerzy mogą zrzeszać się w celu wymiany wiedzy i walorów, np. w Warszawie działa od wielu lat Stowarzyszenie Kolekcjonerów Papierów Wartościowych. A co najważniejsze, możemy mieć w swoich rękach oryginalny dokument z epoki mający swoją nierzadko fascynującą historię, nie reprint, ksero czy kopię wydrukowaną współcześnie. Serce bije jeszcze mocnej, gdy na papierze wartościowym widnieje podpis znanych pionierów przemysłu i przedsiębiorczości, jak np. Eugeniusza Kwiatkowskiego czy Dawida Rockefellera.

Skąd tytuł wystawy?

„Patrimonium et oeconomia” – dziedzictwo i ekonomia. Skąd idea takiej nazwy wystawy? Sądzę, że nastąpił w końcu istotny moment w naszej burzliwej historii. Od 25 lat mamy w naszej Ojczyźnie czas na budowę dobrobytu, potęgi gospodarczej i systematyczną pozytywistyczną pracę. Dawne akcje i obligacje przypominają o mniej efektownym niż powstania i zrywy niepodległościowe, ale bardzo istotnym sposobie kultywowania patriotyzmu i tworzenia pomyślności Polski.

Zachęcam do ratowania polskich pamiątek. Miejscem dla takich i innych kolekcji powinny być nowoczesne polskie muzea lub prywatna przestrzeń.

Dziękuję za odwiedzenie Naszej wystawy.

Krzysztof Stachowicz

 

Impel

 

Impel Cleaning to spółka, która jest krajowym liderem w sektorze usług porządkowo-czystościowych. Ponad dwudziestoletnie doświadczenie w codziennej pracy z klientami wzbogaciło nas o kompetencje i wiedzę, dzięki którym dostosowujemy się do zmieniającego się rynku. Stale inwestując w nowe maszyny i środki zwiększamy wydajność i ulepszamy procesy organizacyjne. Wdrażając innowacyjne rozwiązania chcemy sprostać oczekiwaniom naszych klientów.

Obecnie Impel Cleaning obsługuje ponad 1 300 klientów, sprzątając ponad 8 000 obiektów rozlokowanych na terenie całego kraju. Realizujemy także usługi specjalistyczne, indywidualnie dostosowane do specyficznych, często bardzo różnorodnych i unikalnych potrzeb. Posiadane sprzęty, zezwolenia i zasoby nie ograniczają naszych możliwości wykonawczych w zakresie utrzymania czystości. Doświadczenie menedżerów – zarządzających pracą 15 000 pracowników liniowych – zapewnia realizowane zamówionych usług zgodnie z umową, w wyznaczonym miejscu i terminie. Codziennie utrzymujemy w czystości ponad 10 mln m2 powierzchni w całej Polsce. Świadczymy usługi w obiektach bankowych, przemysłowych, handlowych, biurowych, opieki zdrowotnej, hotelowych, oświatowych, sportowych i rekreacyjnych.

Istotnymi klientami dla Impel Cleaning są banki i instytucje finansowe. Jest to jednak grupa o specyficznych wymaganiach, której działalność, rozproszona w różnych lokalizacjach, wymaga jednolitego standardu, elastyczności i szybkiego kontaktu. Aby sprostać tym wymaganiom Impel Cleaning korzysta z nowoczesnych rozwiązań informatycznych, które mają na celu poprawić jakość usług, jak również zapewnić stały kontakt z klientem. Własne Contact Center pozwala sprawniej planować i ustalać harmonogramy działań związanych z usługą, przesyłać pisemne potwierdzenia pracowników z wykonanych prac i generować okresowe raporty podsumowujące realizację zadań. Program samoobsługi klientów ICSS umożliwia stałe monitorowanie realizacji zlecenia, szczegółową analizę oraz ocenę jakości. Kolejną grupą klientów będących priorytetem spółki są placówki medyczne, których obsługujemy ponad 150 – w tym głównie duże obiekty szpitalne. Ogromnym wyzwaniem dla Impel Cleaning są znaczące wymagania epidemiologiczne, które muszą być spełnione przez każdego dostawcę usług. Mamy opracowany i wdrożony System Zarządzania Jakością, działamy zgodnie z ISO 9001 co potwierdzają coroczne, pozytywne audyty, jak również systematyczne kontrole jakości realizowane przez cykliczne badania satysfakcji klienta. Słuchamy i obserwujemy, aby dostosować się do oczekiwań jakościowych i finansowych każdego klienta oraz żeby wyjść naprzeciw potrzebom związanym z użytkowaniem różnorodnych obiektów.

Rynek zmienia się nieustannie i Impel Cleaning w tych zmianach uczestniczy. Nasza przyszłość związana jest przede wszystkim z pracami nad optymalizacją kosztów świadczonych przez nas usług. Szukamy synergii w obszarach, które dzisiaj potencjalny klient chce wydzielać. Zależy nam nie tylko na wykonaniu powierzonego zlecenia, ale przede wszystkim na roli doradcy, który bacznie obserwuje swojego Klienta–Partnera i proponuje mu rozwiązania, które następnie wdraża zdejmując z niego ciężar organizacyjny. Przynależność Impel Cleaning do Grupy Impel stwarza szanse poszerzenia palety oferowanych usług i nieograniczone możliwości współpracy.

 

Z okazji otwarcia wystawy Patrimonium et oeconomia wpłynęły do Muzeum listy gratulacyjne od Wiceprezesów Rady Ministrów – Elżbiety Bieńkowskiej i Janusza Piechocińskiego.

skan-bienkowska skan-piechocinski

DSC_0736 DSC_0737 DSC_0738 DSC_0739 DSC_0740 DSC_0741 DSC_0742 DSC_0743 DSC_0744 DSC_0746

 

IMG_0866 IMG_0869 IMG_0871 IMG_0872 IMG_0875 IMG_0889 IMG_0893 IMG_0896 IMG_0904 IMG_0908 IMG_0920 IMG_0923 IMG_0930 IMG_0943 IMG_0957 IMG_0962 IMG_0976 IMG_0980 IMG_0988 IMG_0991 IMG_0995 IMG_1000 IMG_1004